Pracownia Eseju Filmowego – program

Esej filmowy zwykło traktować się jako gatunek, wyróżniając jego charakterystyczne cechy, takie jak subiektywizm, hybrydyczność, łączenie sprzecznych porządków – teroii z praktyką, wiedzy z emocjami, faktów z fikcją. Jako taki, esej filmowy ma swoją historię, kanoniczne dzieła i regularnie przywoływany zestaw nazwisk – Chrisa Markera, Agnès Vardę, Haruna Farockiego, Jean-Luc Godarda czy Orsona Wellesa. Twórczo czerpiąc z tej tradycji, w Pracowni Eseju Filmowego pragniemy „esej” traktować znacznie szerzej, w zgodzie z jego źródłosłowem, który wywodzi się od ponawianej ciągle “próby” zrozumienia zjawisk poprzez sam proces ich opisu.

W eseju niekoniecznie widzimy gatunek, ale postawę, poznawczą i artystyczną metodę, która nie zamyka się w określonych formach i figurach, ale zmusza, by wynajdywać je wciąż na nowo, nieustannie kwestionować własne założenia, pozycję i język. Podstawowe pytanie, na które spróbujemy odpowiedzieć w ramach seminariów, dyskusji i projektów filmowych realizowanych w pracowni nie brzmi zatem czym JEST esej filmowy, ale czym MOŻE się stać w rękach artystów i badaczy, którzy zdecydują się użyć go jako narzędzia do badania rzeczywistości poprzez praktykę filmowo-eseistyczną.

Jakie instrumenty, metody, poetyki mają do dyspozycji eseistki i eseiści w dzisiejszym krajobrazie medialnym? Jak w sposób nieoczywisty czerpać mogą zarówno z historii kina, jak i najnowszych form audiowizualnych? Jak można wyobrazić sobie dzisiaj pisanie obrazem (cinécriture), eseistykę w technikach audiowizualnych, szkicowanie nie piórem, lecz kamerą i montażem?

Takie założenia wymagają stworzenia warunków produkcyjnych, wygospodarowania miejsca i czasu, które pozwalałyby i na próby i na błędy, na testowanie wielu rozwiązań, na ryzyko niewykorzystania zrealizowanych materiałów i radykalnej zmiany kursu. Otwarty charakter badań pozwoli na testowanie różnych koncepcji formalnych w procesie, metodą prób i błędów, bez konieczności równania do z góry założonego formatu (czasowego, gatunkowego, emisyjnego etc.). W tym sensie wartość warsztatową i naukową będą miały nie tylko ostateczne wersje, ale też wszystkie testowane po drodze rozwiązania.